Recenzja iPhone'a 18 Pro! Czy Apple po raz kolejny podnosi poprzeczkę?

Choć na pierwszy rzut oka model 18 Pro przypomina poprzednika, to spore zmiany jakie zaszły w jego wnętrzu sprawiają, że jest od niego znacznie lepszym smartfonem. Nie jest to jednak sprzęt dla każdego. Oto recenzja iPhone 18 Pro, z której dowiesz się, jak flagowiec sprawdza się w codziennym użytkowaniu, dla kogo będzie idealnym wyborem i dlaczego bez wahania wybrałbym go zamiast zeszłorocznego modelu.

Kluczowe nowości w iPhone 18 Pro

  • Czip A20 Pro, czyli pierwszy procesor Apple wykonany w 2 nm procesie technologicznym,
  • zmienna przysłona pozwalająca kontrolować ilość światła wpadającego do matrycy,
  • Pro sterowanie do manualnej kontroli parametrów obrazu podczas nagrywania filmów i robienia zdjęć,
  • autorski modem Apple C2 dla lepszej i stabilniejszej łączności wspieranej przez AI,
  • szybsze ładowanie, pozwalające na uzupełnienie baterii do 50% w 15 minut.

Nowe funkcje i zmiany w porównaniu do iPhone’a 17 Pro?

iPhone 18 Pro i 17 Pro wyglądają tak samo, ale nowszy model kryje w swoim wnętrzu szereg istotnych zmian. Na tle poprzednika wyróżnia się m.in.

  • wyższą wydajnością CPU i GPU,
  • 3x większą komorą parową chłodzącą podzespoły,
  • rozmiarem Dynamicznej wyspy,
  • nowymi kolorami obudowy,
  • baterią, która zapewnia nawet o 3 godziny dłuższą pracę,
  • szybszym ładowaniem przewodowym,
  • większymi możliwościami aparatu głównego,
  • profesjonalnymi funkcjami wideo,
  • nowym modemem łączności komórkowej,
  • większą maksymalną pamięcią wbudowaną.

Dokładne porównanie obu modeli znajdziesz we wpisie: iPhone 17 Pro Vs 18 Pro - porównanie flagowych modeli od Apple!

Specyfikacja recenzowanego modelu

  • Procesor: A20 Pro,
  • RAM: 12 GB,
  • pamięć wbudowana: 256 GB,
  • wyświetlacz, 6,3 cala OLED 120 Hz,
  • wymiary: 150,0 mm x 71,9 x 8,75 mm,
  • masa: 211 g,
  • Dual SIM (nano-SIM i eSIM),
  • 5G, Wi-Fi 7, Bluetooth 6,
  • bateria: 4056 mAh,
  • iOS: 27.0.1
  • kolor obudowy: burgund,
  • SKU: MJRR4HX/A,
  • cena: od 6 299 zł (aktualna na dzień publikacji artykułu).

Sprawdzona konstrukcja

Design i wykonanie

Jak wspomniałem wcześniej, pod względem designu i wykonania iPhone 18 Pro nie różni się od swojego poprzednika. Oznacza to, że wciąż mamy do czynienia z aluminiową obudową wykonaną z jednego kawałka metalu, która od razu po wzięciu do ręki zachwyca solidnością. Fakt, nie jest to tytan z iPhone'a 16 Pro czy 15 Pro, ale absolutnie nie mam się do czego przyczepić.

Nieco gorzej wypada pewność chwytu. Apple, zmieniając obudowę na aluminiową, jeszcze mocniej niż dotychczas zaobliło krawędzie, które nie wbijają się w skórę dłoni. Jednocześnie zmatowiło aluminium, przez co telefon jest śliski. Obudowa modelu 18 Pro nie ma więc elementu, dzięki któremu „kleiłaby” się do dłoni. W efekcie wielokrotnie, gdy robiłem nim zdjęcia, trzymając go poziomo jedną ręką, obawiałem się, że zaraz mi wypadnie.

Sytuację komplikuje również waga urządzenia. 211 g to całkiem sporo jak na kompaktowy smartfon. Sam, przyzwyczajony do 165 g w moim iPhonie Air, dość szybko to odczułem. I to nie jest tak, że nadgarstek się męczy podczas użytkowania, ale przez śliską obudowę komfort obsługi jest dyskusyjny. Z jednej strony iPhone 18 Pro jest mały, więc bez problemu mogę z niego korzystać jedną dłonią, z drugiej jest śliski i ciężki, co sprawia, że czuję się z nim niepewnie.

Dlatego praktycznie zawsze wychodząc z domu, wkładałem go w etui. I tutaj muszę mocno pochwalić Apple za to, że kejs zaprojektowany dla modelu 17 Pro pasują do 18 Pro. W trakcie testów miałem dwa egzemplarze dla starszego smartfona: oryginalne silikonowe od Apple oraz skórzane od Mujjo i oba pasowały idealnie. W związku z tym nie trzeba kupować nowych kejsów, jeśli przesiadasz się z zeszłorocznego flagowca na tegorocznego. Mała rzecz, a cieszy i pozwala zaoszczędzić kilkaset złotych.

Jako małą dygresję dodam, że oba etui zasługują na uwagę. Mujjo jest bardziej pancerne, a jednocześnie eleganckie, ma wyczuwalny i bardzo przyjemny klik przycisków. Jest jednak całkiem spore, przez co „odbiera” modelowi 18 Pro jego kompaktowy charakter. Z kolei silikonowe etui od Apple to taki oczywisty wybór, ponieważ jest sprawdzone, solidne, smuklejsze i bardzo przyjemne w dotyku.

Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/AApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A
Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/AApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A
Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A w etui MujjoApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A w etui Mujjo
Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/AApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A

Fot. Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A

 

Wracając do obudowy: z tyłu na całą szerokość rozciąga się mocno wystająca wyspa aparatów, tzw. camera plateau, czyli wyróżnik modeli 17 Pro i 18 Pro. Mieści ona 3 aparaty, skaner LiDAR i lampę błyskową. Jednocześnie jest „podpórką” pod palec wskazujący, ponieważ podczas korzystania naturalnie dotyka on jej dolnej krawędzi.

Pod wyspą widoczny jest prostokątny element pozwalający na bezprzewodowe ładowanie, wzbogacony magnesami MagSafe. I tutaj ciekawostka: we wspólnej dla 17 Pro i 18 Pro wersji srebrnej widać niewielką zmianę. Wspomniany element w nowszym modelu jest w identycznym kolorze co reszta obudowy, podczas gdy w poprzedniku był biały, co nie wyglądało zbyt spójnie. To kolejna mała zmiana, która cieszy.

Do testów dostałem iPhone’a 18 Pro w kolorze burgundowym, choć dostępne są też błękit lodowca i czarny. Uważam, że to jeden z najlepszych odcieni w historii marki. W wyjątkowy sposób załamuje światło, jest elegancki, a jednocześnie niepozbawiony „pazura”. Bynajmniej nie jest nudny, choć nie tak wyrazisty jak kosmiczny pomarańcz w 17 Pro. Minusem tego wykończenia jest fakt, że łapie odciski palców, które na szczęście można szybko wyczyścić.

Kolorowe plecki telefonu zabezpieczone są warstwą Ceramic Shield, która według dokumentacji Apple jest 4x bardziej odporna na pęknięcia w porównaniu ze starszymi modelami takimi jak 16 Pro.

Przód zaś chroni Ceramic Shield 2, czyli jeszcze wytrzymalsza odmiana, twardsza niż szkło lub połączenie szkła i ceramiki w innych smartfonach. Jest ona 3x bardziej odporna na zarysowania, jednak nie oznacza to, że możesz nosić telefon w kieszeni z kluczami.

Z własnego doświadczenia wiem, jako posiadacz iPhone’a Air (też ma Ceramic Shield 2) noszonego bez szkła hartowanego na wyświetlaczu, że ryski się pojawiają, choć szczerze mówiąc nie wiem, czy dużo trudniej niż w poprzednich modelach. Ergo: nie popełniaj mojego błędu i oklej ekran solidnym szkłem lub folią.

Na bocznych krawędziach telefonu widoczne są dobrze znane przyciski:

  • boczny,
  • regulacji głośności,
  • przycisk czynności
  • Sterowanie aparatem.

Na dole obudowy dostępne jest złącze USB-C działające w standardzie USB 3, które obsługuje:

  • szybkie ładowanie, o czym więcej napiszę w dalszej części recenzji iPhone 18 Pro;
  • przesyłanie obrazu w standardzie DisplayPort, dzięki czemu można podłączyć iPhone’a do telewizora lub monitora, by sklonować obraz, co przydaje się np. podczas grania;
  • transfer danych z prędkością do 10 Gb/s, który wystarczy do zapisywania filmów ProRes 4K bezpośrednio na zewnętrzny dysk SSD czy do podłączonego MacBooka.

iPhone 18 Pro jest też odporny na zachlapania, wodę oraz pył zgodnie z klasą IP68 normy IEC 60529, czyli nic mu się nie stanie, jeśli wpadnie do kałuży, zamoczysz go w deszczu czy zabierzesz na plażę.

Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/AApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A
Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/AApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A
Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/AApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A
Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/AApple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A

Fot. Apple iPhone 18 Pro 256GB Burgund (Burgundy) - MJRR4HX/A

 

Ekran

Ekran to kolejny element telefonu, który prawie się nie zmienił. Wciąż mamy do czynienia z 6,3-calowym wyświetlaczem Super Retina XDR wykonanym w technologii OLED z odświeżaniem ProMotion 120 Hz i Always-On Display, który, co tu dużo mówić, po prostu nie ma wad.

Jest bardzo ostry, nie sposób dostrzec na nim pojedynczych pikseli, ma idealną czerń i wiernie odwzorowane kolory, więc przeglądanie internetu czy oglądanie zdjęć i filmów to czysta przyjemność. Dodajmy do tego maksymalną jasność na poziomie 3000 nitów w plenerze, a nikogo nie powinno dziwić, że Apple nie próbuje wymyślać koła na nowo i stosuje ten sam panel co np. w iPhone 17. Dobrych rzeczy się przecież nie zmienia, prawda? Można je co najwyżej lekko ulepszyć.

Tym ulepszeniem w iPhonie 18 Pro jest mniejsza o około 1/3 Dynamiczna Wyspa. Choć różnicy w rozmiarze nie widać podczas codziennego korzystania i musiałem przyłożyć ekran iPhone 17, żeby zauważyć zmianę, to wpływa ona na dość istotną rzecz: zwiększenie liczby miejsc wyświetlających aktywności.

Wyświetlanie powiadomień w Dynamicznej wyspie na iPhone 18 ProWyświetlanie powiadomień w Dynamicznej wyspie na iPhone 18 Pro
Face ID - przeniesiony na lewo w iPhone 18 ProFace ID - przeniesiony na lewo w iPhone 18 Pro

Fot. Wyświetlanie powiadomień - Dynamiczna wyspa w iPhone 18 Pro

 

Poprzednia wersja Dynamic Island może wyświetlać jednocześnie 2 aktywności, np. minutnik i Spotify. Szczerze mówiąc, często łapałem się na tym, że w moim Airze brakuje mi jeszcze jednej, abym nie musiał przechodzić do niewidocznego, a działającego w tle programu. W iPhonie 18 Pro Apple wprowadziło obsługę trzeciej aplikacji przez Dynamiczną Wyspę, niemal jakby firma wysłuchała moich próśb. Nie wiem, czy to przypadek, czy zespół badawczy z Cupertino przeanalizował potrzeby osób takich jak ja, ale trzy aktywne obszary to strzał w dziesiątkę. Możliwe, że teraz będę chciał mieć ich aż cztery, ale na ten moment jestem bardzo zadowolony z tej drobnej zmiany.

Przy okazji dokonano z pozoru nieistotnej, choć patrząc długofalowo sporej zmiany, a mianowicie przeniesiono pod ekran czujniki podczerwieni odpowiedzialne za autoryzację Face ID. Moduł ten nie jest już częścią Dynamicznej Wyspy, lecz osobnym elementem, który, patrząc pod pewnym kątem, widać w lewym górnym rogu telefonu.

Wielkość Dynamicznej wyspy iPhone 18 Pro Vs 17Wielkość Dynamicznej wyspy iPhone 18 Pro Vs 17
Wyświetlanie powiadomień w Dynamicznej wyspie na iPhone 18 ProWyświetlanie powiadomień w Dynamicznej wyspie na iPhone 18 Pro

Fot. Wielkość Dynamicznej wyspy 18 Pro Vs 17 

 

Dlaczego zaznaczyłem, że to duża zmiana? Sądzę, że w ten sposób Apple testuje nowe rozwiązanie i może w perspektywie kilku lat ukryje pod wyświetlaczem cały moduł odpowiedzialny za selfie oraz biometrię, dzięki czemu otrzymalibyśmy idealnie czysty panel. Może wydarzy się to już w jubileuszowym iPhonie XX? Bardzo bym sobie tego życzył.

Przy okazji chciałbym odnieść się do informacji krążących po internecie, jakoby moduł Face ID w modelu 18 Pro był mniej skuteczny niż ten w 17 Pro. W moim przypadku podczas 2-tygodniowego testowania telefonu nie uświadczyłem żadnych problemów. Być może błędy w autoryzacji występują jedynie pod matowym szkłem ochronnym na ekranie, którego na moim egzemplarzu nie było, a może Apple wyeliminowało je w aktualizacji iOS 27.0.1. W testowanym urządzeniu wszystko działało błyskawicznie i nie odczułem żadnej negatywnej zmiany względem używanego na co dzień iPhone’a Air.

System aparatów - największa zmiana

Długo zastanawiałem się, jak podejść do opisania tematu zmian, jakie zaszły w aparatach iPhone’a 18 Pro. To, co mnie zachwyca i sprawia, że chce mi się z niego korzystać, będzie bowiem mało istotne dla sporej części osób. Nie chcę traktować innych z góry, ale dzięki doświadczeniu fotograficznemu mam świadomość, jak korzystać z funkcji udostępnionych w nowym flagowcu.

Prosty test pokazał mi, że jest to umiejętność, która sprawia, że ten fragment recenzji flagowego modelu iPhone 18 Pro nie może być uniwersalny. Dlatego też podzieliłem tę część na dwa podrozdziały:

  1. Główny, tj. Aparat główny i zmienna przysłona, w którym wytłumaczę, jak działa przysłona i jak wpływa na zdjęcia.
  2. Dodatkowy, który nazwałem Zmienna przysłona w 18 Pro - wersja dla fotografów, gdzie zagłębiam się w szczegóły techniczne.

Wracając jednak do wspomnianego testu: dałem mojemu bratu iPhone’a 18 Pro i poprosiłem, by zrobił nim jak najlepsze zdjęcia. Dodam, że on sam korzysta z modelu 17 Pro Max, który wykorzystuje w dużej mierze właśnie do fotografowania, zazwyczaj podczas podróży, ale też na co dzień.

Nie byłem zdziwiony, gdy spojrzałem na osiągnięty przez niego efekt. Zdradzę od razu, że praktycznie takie same ujęcia zrobiłby swoim telefonem. Nie zaskoczył mnie również sposób, w jaki fotografował. Jedyne ustawienie, z którego korzystał, to punktowa regulacja ekspozycji wykonywana za pomocą gestu przeciągnięcia w dół lub w górę ekranu.

Nie wykazał on absolutnie żadnego zainteresowania przysłoną, czasem naświetlania czy zerkaniem w histogram. Dlaczego? Ponieważ telefon w roli aparatu ma myśleć za użytkownika, a nie wymuszać na nim kontrolowanie parametrów. Ba, większość ludzi, w tym mój brat, nawet nie wie, do czego te parametry służą. Nie wiedzą, czym jest trójkąt ekspozycji, bo nie jest im to do niczego potrzebne. Chcą po prostu zrobić ładnie wyglądające zdjęcie. I nie ma w tym absolutnie nic złego!

W tym miejscu przechodzimy do sedna sprawy. Choć iPhone 18 Pro oferuje zmienną przysłonę, którą za pomocą funkcji Pro sterowanie można ustawić według własnych preferencji, posiada też tryb automatyczny, który zrobi to za nas.

Smartfon nie jest jednak w stanie się domyślić, jaki dokładnie kadr nam się podoba, dlatego naświetli go po swojemu. Mam na myśli to, że system opiera się na algorytmach i wzorcach, aby dogodzić ogółowi, tzn. zapisać taki obraz, który będzie się po prostu podobał.

Czym podejście to różni się od pracy fotografa korzystającego z trybu manualnego? Tym, że fotograf, używając zmiennej przysłony czy czasu naświetlania, może wykonać dwa lub więcej zupełnie różnych ujęć tego samego obiektu, stojąc w tym samym miejscu. Może np. celowo rozmyć obraz szybko jadących samochodów, aby pokazać ruch i prędkość, albo zarejestrować je tak, by auta były idealnie ostre, jakby w ogóle się nie poruszały. iPhone nie wie, której wersji w danej chwili oczekujemy, więc po prostu wybierze za nas.

Dlatego dopiero w momencie, w którym zrozumiesz, że możesz chcieć uzyskać inną wersję fotografii, niż zaproponuje Ci iPhone i będziesz miał na nią pomysł, zaczniesz robić prawdziwy użytek ze zmiennej przysłony oraz możliwości kontrolowania parametrów obrazu za pomocą Pro sterowania.

Aparat główny i zmienna przysłona

Najważniejszą nowością w głównym aparacie iPhone’a 18 Pro jest wspomniana już wcześniej zmienna przysłona.

Czym ona jest i co nam daje?

Najprościej rzecz ujmując, to mechaniczny otwór w obiektywie, który otwiera się i zamyka, a tym samym wpuszcza więcej bądź mniej światła do matrycy. Dotychczas w modelach 17 Pro i starszych było tak, że aparat był otwarty „na stałe”, co oznaczało jedną przypisaną wartość przysłony, np. f/1,78.

W testowanym telefonie Apple po raz pierwszy w historii wprowadziło mechanizm, który rzeczywiście się otwiera i zamyka, podobnie jak w profesjonalnych obiektywach fotograficznych. Udostępnia on tym samym cztery wartości:

  • ƒ/1,48,
  • ƒ/1,8,
  • ƒ/2,8,
  • ƒ/4,0.
iPhone 18 Pro - przysłona 1,48iPhone 18 Pro - przysłona 1,48
iPhone 18 Pro - przysłona 4,0iPhone 18 Pro - przysłona 4,0

Fot. Ustawienie przysłony w iPhone 18 Pro

 

Każda z powyższych wartości odpowiada ilości światła wpuszczanego do matrycy oraz głębi ostrości. Przysłona f/1,48 to otwór najbardziej otwarty, wpuszczający go najwięcej. Działa jak rozszerzona źrenica oka, więc wszystko, co widzisz, jest jaśniejsze, lecz wzrok skupia się tylko na głównym elemencie, np. na stojącej przed Tobą osobie.

Z kolei f/4,0 to przysłona przymknięta, co doskonale widać na załączonym poniżej zdjęciu (spójrz na dolną soczewkę obiektywu). Stanowi mały otwór, co przypomina mrużenie oczu. Dlatego obraz nie jest już tak jasny, ale za to wszystkie widoczne na nim elementy są ostre, a nie tylko sam fotografowany obiekt. Wartości pośrednie przysłony, czyli f/1,8 i f/2,8, zbliżają się do opcji krańcowych pod względem stopnia otwarcia „źrenicy aparatu”.

Działanie zmiennej przysłony w iPhone 18 ProDziałanie zmiennej przysłony w iPhone 18 Pro
Działanie zmiennej przysłony w iPhone 18 ProDziałanie zmiennej przysłony w iPhone 18 Pro

Fot. Działanie zmiennej przysłony w iPhone 18 Pro

 

Najlepiej wytłumaczyć to na przykładzie. Poniżej zamieściłem 4 zdjęcia tej samej sceny, tzn. dużego roweru i samochodziku dla dzieci, wykonane z wykorzystaniem różnych wartości przysłony. Na ujęciu, do którego zrobienia użyłem f/1,48, widać największy efekt bokeh. Oznacza to, że budynek w oddali, gałęzie drzew po lewej stronie oraz ogrodzenie są rozmyte, a obiekty na pierwszym planie wyraźnie odcięte od tła. Doskonale widać to po tabliczce wskazującej zakaz palenia, która staje się trudna do odczytania.

Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4
Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4
Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4
Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4

Fot. Zdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro ze zmienną przysłoną przechodząc od wartości f/1,48 do f/4

 

Na kolejnych zdjęciach, im mocniej przymykam przysłonę aż do wartości f/4, tym rozmycie staje się mniejsze, a okna budynku, gałęzie drzew, pojedyncze liście oraz ogrodzenie stają się wyraźniejsze. Ostatecznie opony autka na pierwszym planie i elewacja budynku w tle są równie dobrze widoczne.

Przechodząc zatem od wartości f/1,48 do f/4, wyraźnie widać, jak tło stopniowo nabiera ostrości. Właśnie to między innymi możesz osiągnąć za pomocą regulacji przysłony, tj. zdecydować, czy chcesz artystycznie wyizolować obiekt, np. modelkę, wybierając maksymalnie otwartą wartość, czy wolisz pokazać postać na wyraźnym tle, mocniej przymykając otwór. Z kolei to, jak dużą część tła chcesz wyostrzyć, możesz regulować pośrednimi stopniami, ustawiając ten parametr np. na f/2.8.

Przy sporym powiększeniu zdjęć widać jeszcze jedną rzecz. W przypadku szeroko otwartej przysłony ogólna ostrość obrazu jest najmniejsza, co można dostrzec zwłaszcza na krawędziach. Jednak już przy f/1,8 widoczny jest jej wzrost, który przy f/2,8 osiąga swoje maksimum. Z kolei przy maksymalnie przymkniętej przysłonie f/4 ostrość znów delikatnie spada, co jest naturalnym wynikiem zjawiska dyfrakcji.

Z pojęciem przysłony nierozerwalnie wiąże się czas otwarcia migawki, stanowiący kolejną składową tzw. trójkąta ekspozycji. Dzięki regulacji otworu obiektywu można robić zdjęcia z dłuższym czasem naświetlania, aby np. ukazać w kadrze rozmyte sylwetki idących ludzi, a jednocześnie nie prześwietlić samej fotografii, czyli nie wpuścić do matrycy zbyt dużej ilości światła. To kolejny artystyczny efekt, który można odblokować właśnie dzięki zmiennej przysłonie.

Jako ciekawostkę dodam jeszcze porównanie dwóch ujęć, z których jedno zostało wykonane z przysłoną ustawioną na f/1,48, a drugie jedynie symuluje głębię ostrości z przysłoną f/1,4, co zastępowało zmienną przysłonę w starszych iPhone’ach. Różnice w naturalności rozmycia tła są widoczne od razu:

Ustawienie przysłony w iPhone 18 ProUstawienie przysłony w iPhone 18 Pro
Ustawienie przysłony w iPhone 18 ProUstawienie przysłony w iPhone 18 Pro

Fot. Ustawienie przysłony w iPhone 18 Pro

 

Zmienna przysłona w 18 Pro – wersja dla fotografów

Ten fragment przeznaczony jest dla osób, które rozumieją działanie przysłony i chcą poznać technikalia stojące za jej implementacją w iPhonie 18 Pro. Aby to zrobić, musimy uporządkować dane podane przez Apple i przełożyć je na język tradycyjnej fotografii.

Oto najważniejsze parametry w dużym skrócie:

  • matryca - aparat główny Fusion 48 MP ma sensor w rozmiarze 1/1,28”, czyli około 3,5x mniejszy niż w aparatach pełnoklatkowych;
  • ogniskowa - jej ekwiwalent to 24 mm, podczas gdy rzeczywista wartość to około 6,8 mm; kąt widzenia pozostaje oczywiście ten sam;
  • przysłona - mechanizm działa w zakresie od f/1,48 do f/4, co w przeliczeniu na pełną klatkę daje nam ekwiwalent od f/5,18 do f/14.

Tym samym główny aparat w iPhone 18 Pro zapewnia znacznie większą kontrolę nad głębią ostrości niż jego poprzednicy ze stałą przysłoną f/1,78, wpuszczając przy tym o około 45% więcej światła. Trzeba jednak pamiętać o prawach fizyki. Z uwagi na wspomniany ekwiwalent f/5,18 dla pełnej klatki, nawet przy maksymalnym otwarciu obiektywu nie uzyskamy bardzo płytkiej głębi ostrości. Mimo to przewaga nowej matrycy nad starszymi modelami jest zauważalna, a przymykając przysłonę, bez problemu dostrzeżemy różnice w obrazie.

Oczywiście na rozmycie tła wpływa też odległość od fotografowanego obiektu, z czego warto korzystać. Zbliżenie się do modela przy maksymalnym otworze przysłony uwydatni bokeh, ale ze względu na szeroki kąt widzenia ryzykujemy przerysowanie i zniekształcenie proporcji twarzy.

Dlatego też wprowadzenie zmiennej przysłony w 18 Pro uważam za krok w dobrą stronę, jednak gdyby Apple zdecydowało się na przebudowę również teleobiektywu i powiększenie matrycy, np. do rozmiaru 1”, efekty byłyby bardziej satysfakcjonujące.

Jak wykorzystać zmienną przysłonę?

Przejdźmy do praktyki. Aby samodzielnie regulować wartość przysłony w aparacie głównym Fusion 48 MP w iPhonie 18 Pro, wykonaj następujące kroki:

  1. Otwórz aplikację Aparat w iOS.
  2. Stuknij w okrągłą ikonkę z 6 kropkami.
  3. Znajdź ikonę Przysłona i wybierz ją.
  4. Stuknij w A, aby wybrać tryb automatyczny lub stuknij w nią ponownie, aby go dezaktywować i samodzielnie wybrać wartość przysłony.
  5. Stuknij w jedną z 4 kropek odpowiadających wartościom przysłony, tj. ƒ/1,48, ƒ/1,8, ƒ/2,8, ƒ/4,0.

To, kiedy wykorzystać daną wartość przysłony, podpowie Ci poniższa tabelka:

Wartość przysłony (f/) Ilość wpuszczanego światła Głębia ostrości (rozmycie tła) Przykładowe zastosowanie
ƒ/1,48 Bardzo dużo Mocno rozmyte Portrety jednej osoby,
separacja obiektów takich jak kwiaty,
zdjęcia nocne
ƒ/1,8 Dużo Nieco mniej rozmyte Portrety z mniejszą separacją tła,
fotografia uliczna nocą,
zdjęcia sportowe
ƒ/2,8 Mało Ostrość w większości kadru Fotografia architektury,
fotografia wnętrz,
zdjęcia większej liczby osób
ƒ/4,0 Bardzo mało Wszystkie elementu kadru są ostre Szerokie krajobrazy,
bardzo słoneczne dni,
zdjęcia detali,
źródła światła tworzące efekt gwiazdy

 

Trzeba mieć na uwadze, że powyższe scenariusze, które zaproponowałem jako odpowiednie dla konkretnej przysłony, są uproszczone. Oznacza to, że nie zawsze dana wartość będzie idealnie pasować do sytuacji. Jak wspomniałem wcześniej, na poprawnie naświetlone zdjęcie wpływa nie tylko sama przysłona, ale również pozostałe składowe trójkąta ekspozycji, czyli czas otwarcia migawki oraz czułość ISO. Dlatego sugeruję, aby w oparciu o moje podpowiedzi eksperymentować i na bieżąco dobierać ten parametr tak, aby wpasowywał się w artystyczną wizję ujęcia.

Aparat ultraszerokokątny i teleobiektyw

Gdybym poprosił mojego brata, aby zrobił zdjęcia iPhone’ami 18 Pro i 17 Pro, używając do tego obiektywów ultraszerokokątnych i teleobiektywów, prawdopodobnie wyszłyby one identycznie. Wynika to z faktu, że w tych aparatach Apple nie wprowadziło żadnych zmian.

Wciąż mamy do czynienia z:

  • aparatem ultraszerokokątnym Fusion 48 MP Sony IMX 972 o wielkości matrycy 1/2,55 cala, przysłonie f/2,2 i ogniskowej 13 mm,
  • teleobiektywem Fusion 48 MP Sony IMX 973 o matrycy 1/2,55 cala, przysłonie f/2,8 i ogniskowej 100 mm.

W ich przypadku przysłona jest stała, tzn. nie można jej regulować w taki sposób, jak ma to miejsce w aparacie głównym Fusion 48 MP. Przez to nie można dowolnie dobierać głębi ostrości czy ilości światła, które wpuszczamy do matrycy. Jeśli spróbujesz zmienić głębię w ustawieniach, oprogramowanie jedynie zasymuluje ten efekt, a w rzeczywistości wielkość otworu obiektywu pozostanie na stałym poziomie.

Sam aparat ultraszerokokątny Fusion 48 MP bardzo dobrze sprawdza się na co dzień. Przydaje się podczas fotografowania wnętrz, wysokich budynków lub w sytuacjach, gdy celowo chcemy zniekształcić perspektywę. Posiada funkcjonalny tryb makro, oferujący możliwość robienia z bardzo bliska zdjęć detali takich jak np. kwiaty czy owady.

Zdjęcia makro w iPhone 18 ProZdjęcia makro w iPhone 18 Pro

Fot. Zdjęcia makro w iPhone 18 Pro

 

Z kolei teleobiektyw jest niezwykle przydatny, głównie dzięki skutecznej stabilizacji. Bez problemu można wykonać nim ujęcia z bardzo daleka, wszak po uruchomieniu 8x zbliżenia zapewnia ekwiwalent 200 mm dla pełnej klatki. Muszę jednak dodać, że o ile zdjęcia przy takim przybliżeniu wyglądają bardzo dobrze na ekranie samego smartfona, to ze względu na rozdzielczość 12 MP nie są już tak szczegółowe na dużym monitorze. Wówczas dużo lepiej wypada przybliżenie optyczne z zoomem na poziomie 4x.

Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8
Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8
Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8
Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8Zdjęcie zrobione iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8

Fot. Zdjęcia zrobione apartem w iPhone 18 Pro - zoom od 1 do 8

 

Fotografia nocna i w słabym świetle

Robienie zdjęć nocnych w dużej mierze wiąże się z wykorzystaniem zmiennej przysłony, która przy najniższej wartości, tzn. f/1,48, wpuszcza o 45% więcej światła niż główny aparat w modelu 17 Pro, dysponujący stałą przysłoną f/1,78. Dzięki możliwości wpuszczenia do matrycy większej ilości światła aparat może automatycznie dobrać niższe ISO. Tym samym zdjęcia są ostrzejsze i mają więcej detali, co wynika z mniejszej potrzeby cyfrowego odszumiania obrazu.

Warto dodać, że aparat w modelu 18 Pro rzadziej wspiera się trybem nocnym, w którym wydłuża czas naświetlania, aby osiągnąć pożądaną jasność. Jednocześnie możemy sami ustawić ten parametr bez konieczności używania zewnętrznych aplikacji, co przydaje się właśnie po zmroku i pozwala samodzielnie uzyskać idealnie naświetlony kadr.

Zdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetleZdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetle
Zdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetleZdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetle

Fot. Zdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetle

 

Z fotografowaniem w słabym świetle i możliwością regulacji przysłony wiąże się jeszcze jedna ciekawa rzecz. Dzięki zmianie wartości z f/1,48 np. na f/2,8 można uzyskać atrakcyjnie wyglądający efekt gwiazdy na punktowych źródłach światła. Wystarczy, że sfotografujesz latarnię uliczną, by jej światło przybrało kształt gwiazdy i przestało być jedynie jasną plamą. Ponadto sam kształt tych promieni zależy od wybranej wartości przysłony, co doskonale widać na poniższych zdjęciach z boiska piłkarskiego:

Zdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetleZdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetle
Zdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetleZdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetle
Zdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetleZdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetle

Fot. Zdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro w słabym świetle

 

Pro sterowanie i smugi ruchu

Pro sterowanie to nic innego jak dodatkowe ikony w aplikacji Aparat, które pozwalają samodzielnie, bez wsparcia automatyki, ustawić kilka kluczowych dla ujęcia elementów, tj:

  • wartość przysłony,
  • czas naświetlania,
  • balans bieli,
  • podgląd histogramu.
Pro sterowanie w aparacie iPhone 18 ProPro sterowanie w aparacie iPhone 18 Pro
Pro sterowanie w aparacie iPhone 18 ProPro sterowanie w aparacie iPhone 18 Pro

Fot. Pro sterowanie w aparacie iPhone 18 Pro

 

Zmiana tych parametrów jest bardzo szybka, intuicyjna i czytelna. Domyślnie działają one w trybie auto, więc oprogramowanie samodzielnie dobiera ich wartość, jednak w każdej chwili możemy to szybko skorygować. Uważam, że to bardzo dobry kierunek obrany przez Apple. Firma doskonale rozumie, że większość osób raczej nie będzie chciała ręcznie kontrolować wszystkich ustawień, więc nie „zaśmieca” ekranu aparatu dodatkowymi funkcjami.

Choć uważam, że wprowadzenie Pro sterowania w iPhonie to jedna z najlepszych decyzji Apple, mam do tej funkcji jedno zastrzeżenie. Gdzie podziała się możliwość zmiany ISO? Mamy czas otwarcia migawki oraz przysłonę, więc do pełnego trójkąta ekspozycji brakuje właśnie czułości.

Gdzieś czytałem, że to celowy zabieg Apple wynikający z faktu, że zdjęcie, które widzi użytkownik, jest wynikiem złożenia kilku połączonych ze sobą klatek, dlatego ręczne sterowanie ISO nie miałoby tu sensu. Mimo to mnie jako fotografowi bardzo brakuje tej opcji. Chcę mieć pewność, że np. podczas fotografowania za dnia aparat dobiera najniższą wartość jeszcze przed wciśnięciem migawki, a nie informuje mnie o tym dopiero po zarejestrowaniu kadru. Mocno liczę na to, że Apple zmieni swoje stanowisko i uzupełni ten ewidentny brak.

Nierozerwalnie ze sterowaniem Pro wiąże się też możliwość kontroli rozmycia, pozwalająca stworzyć smugi, które podkreślą ruch w kadrze. Przykładowo, gdy fotografujemy miasto i chcemy pokazać, że toczy się w nim życie, wydłużamy czas naświetlania. Dzięki temu przechodnie stają się lekko rozmazani, a elementy infrastruktury, takie jak budynki, latarnie czy ulice, pozostają idealnie ostre. W tym celu wystarczy ustawić czas otwarcia migawki np. na 1/8 sekundy, by osiągnąć zamierzony efekt.

Zdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro - kontrola rozmycia i smugiZdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro - kontrola rozmycia i smugi
Zdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro - kontrola rozmycia i smugiZdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro - kontrola rozmycia i smugi

Fot. Zdjęcie zrobione aparatem w iPhone 18 Pro - kontrola rozmycia i smugi

 

Focus Tracking - sport i obiekty w ruchu

Focus Tracking, czyli Inteligentne śledzenie ostrości, to kolejna funkcja znana fotografom z profesjonalnych aparatów, którą zaimplementowano w modelu 18 Pro. Jej działanie jest bardzo proste: wystarczy dwukrotnie stuknąć w wybrany element w kadrze, by aparat cały czas ustawiał na nim ostrość, bez względu na to, czy obiekt ten stoi w miejscu, czy się porusza. To świetne rozwiązanie, gdy chcesz zrobić zdjęcie:

  • bawiącym się dzieciom,
  • biegnącemu psu,
  • sportowcom w trakcie meczu.

Co ważne, śledzenie działa we wszystkich aparatach, w tym w teleobiektywie i łudząco przypomina rozwiązania, które oferują kamery marki Sony.

Może zabrzmi to niewiarygodnie, ale według moich testów skuteczność tej funkcji przewyższa możliwości systemu Fujifilm, którego od lat jestem fanem. Rozwiązanie Apple pewniej trzyma się zaznaczonego obiektu i nie zmienia obszaru ostrości, gdy śledzony cel, przykładowo biegnący pies, zniknie z kadru.

Zdjęcia nocne zrobione aparatem w iPhone 18 ProZdjęcia nocne zrobione aparatem w iPhone 18 Pro
Zdjęcia nocne zrobione aparatem w iPhone 18 ProZdjęcia nocne zrobione aparatem w iPhone 18 Pro

Fot. Zdjęcia nocne zrobione aparatem w iPhone 18 Pro

 

Przedni aparat

Aparat do selfie to ten sam moduł co w zeszłorocznym smartfonie, tj. 18 MP Center Stage z kwadratową matrycą. W recenzji iPhone’a 17 Pro byłem wręcz zachwycony skokiem jakościowym, jaki zaliczyła przednia kamera i swoje zdanie podtrzymuję. Robione nią zdjęcia są bardzo szczegółowe, a sam aparat okazuje się niezwykle praktyczny dzięki funkcji automatycznego rozszerzania kadru po dołączeniu kolejnych osób czy też podczas uczestnictwa w wideorozmowach. Uważam, że to jeden z najlepszych, a być może nawet najlepszy przedni aparat dostępny w smartfonach.

Obraz referencyjny Apple i Style fotograficzne 3. generacji

Zacznijmy od Obrazu referencyjnego Apple. To niszowa funkcja dla fotoreporterów, która śledzi wprowadzane w zdjęciu zmiany, aby potwierdzić jego autentyczność. W Polsce nie jest jednak dostępna, więc przejdźmy od razu do znacznie ciekawszej nowości tzn. stylów fotograficznych 3. generacji.

Nowe style to już nie są zwykłe filtry znane z czasów iPhone’a 13, lecz zaawansowane narzędzia przypominające symulacje klisz w aparatach analogowych. Są one odpowiedzią Apple na niezwykle popularne w ostatnich latach „recepty” z aparatów marki Fujifilm. Oprócz znanej wcześniej edycji tonu, koloru i palety pozwalają na szczegółową kontrolę tekstury:

  • wygładzanie skóry - poprawia jej fakturę,
  • poświatę - zmiękcza światła,
  • film - odpowiada za halację, czyli powstawanie czerwonopomarańczowej aureoli wokół jasnych punktów światła,
  • ziarno - zmniejsza ostrość i dodaje szum przypominający tradycyjne ziarno.

Dzięki temu z łatwością osiągniesz atrakcyjny retro look bezpośrednio w aparacie, bez konieczności późniejszej obróbki pliku np. w Lightroomie. W sieci już teraz pojawiają się gotowe przepisy od twórców, pozwalające symulować najpopularniejsze taśmy filmowe, np. marki Kodak.

 
Pro tip od Lantre
Ustaw styl na Naturalny + Film, kolor na 30, ton na 25, a paletę na 100, aby uzyskać ujęcie wyglądające niczym z kultowej kliszy Kodak Portra 400.
iPhone 18 Pro - zdjęcie Style fotograficzneiPhone 18 Pro - zdjęcie Style fotograficzne
iPhone 18 Pro - zdjęcie Style fotograficzneiPhone 18 Pro - zdjęcie Style fotograficzne
iPhone 18 Pro - zdjęcie Style fotograficzneiPhone 18 Pro - zdjęcie Style fotograficzne

Fot. Zdjęcia zrobione aparatem w iPhone 18 Pro przy użyciu Styli fotograficznych

 

Wideo

Nowości w modelu 18 Pro dotyczą również funkcji wideo. Są one dedykowane głównie profesjonalnym twórcom, którzy od wielu generacji chętnie wybierają właśnie iPhone’y do nagrywania relacji, rolek i innych krótko- lub długoformatowych materiałów dla swoich klientów, czy też na platformy takie jak TikTok, Instagram lub YouTube. Wynika to z faktu, że smartfony Apple oferują bezkonkurencyjną stabilizację obrazu, pozwalają na płynne przełączanie się między obiektywami, świetnie radzą sobie z kontrolą ekspozycji, a przy tym są proste w obsłudze.

W testowanym modelu Apple wprowadziło kilka usprawnień, które stanowią spory ukłon w stronę profesjonalistów. Wśród nich znalazły się:

Zmienna przysłona

Wiem, że opisałem jej działanie już wcześniej przy okazji funkcji fotograficznych, ale chcę dodatkowo zaznaczyć, że zmienna przysłona jest równie potrzebna podczas nagrywania wideo. Mimo ograniczeń wynikających z rozmiaru matrycy jej bezstopniowa regulacja daje spory komfort pracy. Przykładowo, nagrywając packshoty produktów, można ją płynnie przymknąć na chwilę, aby wyostrzyć cały obiekt, a po chwili wrócić do widocznego rozmycia tła.

Mała uwaga: nagrywając filmy w bardzo jasnym otoczeniu maksymalna wartość przysłony f/4 jest niewystarczająca, jeśli chcemy zachować wolniejszy czas otwarcia migawki i uniknąć prześwietleń. Oznacza to, że wciąż przydatny będzie filtr ND.

Inteligentne śledzenie ostrości

Choć funkcja działa również przy zdjęciach, swoją prawdziwą siłę pokazuje dopiero w wideo. To, że focus śledzi obiekt, np. biegnącego psa czy bawiące się dzieci, nawet gdy ten wyjdzie z kadru, jest dla mnie niebywałe, patrząc na to, że trzymam w ręku niewielki smartfon. Jak wspomniałem już przy okazji zdjęć, jest to poziom najlepszych aparatów bezlusterkowych. Chapeau bas, Apple!

Efekty trybu Filmowe dodawane po nagraniu

W starszych modelach, np. 16 Pro czy 17 Pro, aby uzyskać efekt rozmycia tła w wideo, należało go włączyć przed nagraniem. Nie zliczę, ile razy orientowałem się, że tego nie zrobiłem, albo w trakcie nagrania zmieniła mi się koncepcja i musiałem odpalać filmowanie na nowo, by osiągnąć filmowy efekt. iPhone 18 Pro zapisuje teraz mapę głębi dla każdego wideo, dzięki której jest w stanie nałożyć bokeh na gotowy materiał.

Minus? Dodawanie efektów trybu Filmowego po nagraniu jest możliwe jedynie w przypadku materiałów zarejestrowanych głównym aparatem.

Udoskonalone wideo w słabym świetle

To konsekwencja zastosowania zmiennej przysłony, która przy wartości f/1,48 wpuszcza o około 45% więcej światła niż w starszych modelach, gdzie główny aparat miał stałą przysłonę f/1,78. Dzięki temu, nagrywając np. nocą czy podczas koncertów, widzimy mniej szumu, który psuje ostrość i szczegółowość obrazu.

ProRes, ProRes RAW, Apple Log 2

Profesjonalne formaty ProRes, ProRes RAW oraz profil Apple Log 2 pozwalają zarejestrować surowy obraz bez kompresji i wyciągnąć z matrycy maksimum informacji o cieniach i prześwietleniach. Zapewnia to elastyczność podczas postprodukcji, umożliwiając zmianę balansu bieli czy precyzyjny color grading.

Technologia Genlock, system kolorów ACES

Obsługa technologii Genlock pozwala na synchronizację klatek między kilkoma iPhone'ami, co znacznie przyspiesza montaż materiału z wielu kamer. Z kolei wsparcie dla standardu ACES sprawia, że pliki z modelu 18 Pro bez problemu można połączyć w jednym projekcie z ujęciami z profesjonalnych aparatów.

Wydajność i chłodzenie

iPhone 18 Pro ma czip A20 Pro, który jest pierwszym procesorem Apple wykonanym w 2 nm procesie technologicznym. Przejście na tak niską litografię pozwoliło zmieścić więcej tranzystorów na tej samej powierzchni układu, co oznacza wzrost wydajności przy mniejszym zużyciu energii.

Sam czip zbudowany jest z wykorzystaniem:

  • 6‑rdzeniowego CPU z 2 super rdzeniami i 4 rdzeniami energooszczędnymi,
  • 7-rdzeniowego GPU z akceleratorami Neural Accelerator,
  • podwójnego 16‑rdzeniowego systemu Neural Engine.

Taka specyfikacja sprawia, że według danych Apple czip z modelu 18 Pro względem swojego poprzednika jest:

  • 40% szybszy biorąc pod uwagę GPU,
  • 2x mocniejszy w zadaniach AI,
  • 20% szybszy podczas wykorzystania mocy CPU.

Sprawdźmy, czy powyższe deklaracje zgadzają się z testami, które wykonałem w benchmarku Geekbench:

  iPhone 18 Pro iPhone 17 Pro iPhone 16 Pro
Geekbench CPU Single-Core 4 016 pkt 3 710 pkt 3 418 pkt
Geekbench CPU Multi-Core 11 354 pkt 9 823 pkt 8 455 pkt
Geekbench GPU (Metal) 62 077 pkt 45 361 32 752 pkt
Geekbench AI Single Precision Score 6 976 pkt 5 103 pkt 4 894 pkt
Geekbench AI Half Precision Score 12 171 pkt 8 366 pkt 8 015 pkt
Geekbench AI Quantized Score 8 995 pkt 6 611 pkt 6 354 pkt

Uzyskane wyniki pokazują, że deklaracje Apple w dużej mierze pokrywają się z rzeczywistością. Dla podkreślenia mocy czipu A20 Pro porównałem go z A19 Pro z modelu 17 Pro oraz A18 Pro z wariantu 16 Pro. Dzięki temu doskonale widać, że:

  • układ CPU w A20 Pro jest o około 16% szybszy w zadaniach wielordzeniowych niż ten w A19 Pro i o 34% mocniejszy niż A18 Pro,
  • GPU notuje wzrost wydajności o 37% względem modelu 17 Pro i aż o 90% w porównaniu do 16 Pro,
  • system Neural Engine odpowiedzialny za AI poprawił wynik o 45% względem poprzednika i o ponad 50% w porównaniu do generacji 16 Pro.

Z ciekawości zestawiłem również wyniki osiągnięte przez iPhone’a 18 Pro w Geekbench z procesorami desktopowymi. Okazuje się, że czip A20 Pro ma podobny zapas mocy jak:

  • Apple M5 Max - w zadaniach wykorzystujących pojedynczy rdzeń CPU,
  • Apple M3 - w zadaniach wykorzystujących wszystkie rdzenie CPU,
  • Apple M5 - w zadaniach wykorzystujących GPU.

Takie osiągi w zasadzie nie wymagają komentarza. Czip A20 Pro jest piekielnie szybki i gwarantuje wydajność, która zapewni bardzo wysoką płynność działania telefonu przez następnych kilka lat.

Mobilne granie

  iPhone 18 Pro iPhone 17 Pro
Assassin's Creed: Mirage 29,8-30 kl./s 21,9-25,3 kl./s
Resident Evil 4 Remake 49,6-58 kl./s 27,9-38,6 kl./s

 

Granie w tytuły AAA na obu smartfonach jest zazwyczaj płynne. W Assassin's Creed: Mirage iPhone 18 Pro osiągnął maksymalną możliwą liczbę 30 kl./s, czyli wynik o około 36% lepszy niż model 17 Pro, eliminując tym samym jakiekolwiek spadki płynności, które w skomplikowanych obszarach pojawiały się w starszym modelu.

Jeszcze większa różnica widoczna jest w konsolowym tytule Resident Evil 4 Remake. Zamiast wahań płynności w przedziale 28-39 kl./s, które notował 17 Pro, iPhone 18 Pro zapewnił klatkaż wyższy o około 50%, biorąc pod uwagę maksymalne wartości i aż o 78% wyższy w najtrudniejszych momentach (wzrost z 27,9 do 49,6 kl./s.).

Taki rezultat nie jest wyłącznie zasługą wydajności GPU, ale również dopracowanego odprowadzania ciepła. Zastosowana w iPhonie 18 Pro komora parowa, która według Apple ma 3x większą powierzchnię niż ta w modelu 17 Pro, sprawia, że zjawisko thermal throttlingu praktycznie nie występuje, nawet podczas dłuższego grania. Obudowa nie parzy w dłonie, tj. robi się wprawdzie bardzo ciepła, ale temperatura rozkłada się równomiernie po całej powierzchni urządzenia, zamiast kumulować się w jednym punkcie w okolicach procesora.

Tym samym, biorąc pod uwagę osiągnięte wyniki w grach oraz kulturę pracy pod ciągłym obciążeniem, iPhone 18 Pro to najlepszy smartfon do gier na rynku. Nie widzę powodu, dla którego nie miałby zastąpić przenośnej konsoli, szczególnie w przypadku osób, które traktują granie jako okazjonalną rozrywkę.

Komora parowa - stabilność pod obciążeniem

Wspomniałem wcześniej, że to dzięki nowej komorze parowej granie na iPhonie 18 Pro jest komfortowe, ponieważ obudowa nie parzy w dłonie. Zaobserwowałem jednak sytuację, w której chłodzenie flagowca wypada w jednym z testów… pozornie gorzej niż w bazowym iPhonie 17, wyposażonym w standardowy system odprowadzania ciepła. Oto dowody z testu 3DMark:

3DMark Solar Bay Stress Test iPhone 18 Pro iPhone 17
Maksymalna liczba punktów w okrążeniu 15 764 pkt 9 856 pkt
Minimalna liczba punktów w okrążeniu 9 920 pkt 6 398
Stabilność 62,9% 64,9%

 

Dla porównania wynik z innego benchmarku 3DMark:

3DMark Wilf Life Stress Test iPhone 18 Pro iPhone 17
Maksymalna liczba punktów w okrążeniu 10 018 pkt 10 018 pkt
Minimalna liczba punktów w okrążeniu 10 000 pkt 9 730
Stabilność 99,8% 97,1%

Pojawia się więc pytanie: dlaczego stabilność w niezwykle wymagającym teście Solar Bay bazującym na Ray Tracingu, jest procentowo niższa w modelu 18 Pro? Haczyk polega na tym, że procenty bywają mylące. Prawdziwą przepaść między telefonami widać dopiero, gdy spojrzymy na surowe wyniki.

Czip A20 Pro w modelu 18 Pro zapewnia ogromną wydajność, dlatego na początku testu generuje bezkonkurencyjne 15 764 punkty. Niestety aż tak duża moc obliczeniowa bardzo szybko generuje ogromne ilości ciepła. Nawet 3x większa niż w poprzedniku komora parowa nie jest nieskończenie wydajna, dlatego już przy drugiej pętli wydajność spada o 4%, tj. do 15 170 punktów. W iPhonie 17 spadek jest jeszcze wyraźniejszy. Po pierwszym okrążeniu wydajność czipu jest niższa aż o 14%.

Ponadto najsłabszy wynik iPhone'a 18 Pro, czyli 9 920 punktów w dwudziestej pętli, jest nadal wyższy niż maksymalny, szczytowy wynik iPhone'a 17, wynoszący 9 856 punktów w pierwszej pętli.

Tym samym wskaźnik stabilności modelu 18 Pro jest niższy i wynosi 62,9%, ponieważ układ „miał z czego spadać”. Z kolei bazowy iPhone 17 startuje z dużo niższego poziomu i nie generuje aż takich uderzeń gorąca, więc jego spadek wydajności jest po prostu mniejszy. Potwierdza to wykres, na którym krzywa obrazująca wynik z każdą kolejną pętlą jest bardziej płaska niż krzywa dla iPhone'a 18 Pro.

Różnicę pomiędzy urządzeniami dobrze widać również na wykresach klatkażu. W teście iPhone'a 17 wskaźnik z każdą kolejną pętlą oscyluje mniej więcej między 20 a 30 kl./s, z kolei w iPhonie 18 Pro utrzymuje się w przedziale między 30 a ponad 40 kl./s.

Dlatego też komora parowa w 18 Pro to nie marketingowy wymysł. Jest bardzo wydajna, a pozorne spadki stabilności wynikają wyłącznie z tego, że sam procesor jest po prostu bardzo szybki.

Bateria i ładowanie

Pojemność i czas pracy

Apple iPhone 18 Pro w wariancie dostępnym w Europie ma pojemność baterii 4056 mAh, czyli o 68 mAh większe ogniwo niż w poprzedniku. Według dokumentacji Apple pozwoliło to uzyskać następujące czasy pracy:

  • do 34 godzin odtwarzania wideo,
  • do 31 godzin odtwarzania wideo przesyłanego strumieniowo.

Uśredniając, oznacza to 23 godziny standardowego użytkowania. Sam, korzystając z telefonu w typowy dla mnie sposób, który obejmował każdego dnia:

  • 30-40 minut rozmów telefonicznych,
  • 60 minut skrolowania social mediów,
  • 60 minut korzystania z nawigacji,
  • 40 minut przeglądania internetu przeze Safari,

kończyłem dzień z zapasem energii na poziomie około 45-50%, czyli z wynikiem bardzo podobnym jak w iPhonie 17 Pro.

Przekładało się to na pełne 2 doby użytkowania, a w niektórych sytuacjach mogłem ładować telefon dopiero w połowie trzeciego dnia (mój SoT wahał się w granicach 5-8 godzin). Oczywiście zdarzały się sytuacje, gdy na koniec dnia zostawało mi 20% energii. Z tego powodu nie jestem w stanie zagwarantować, że u Ciebie smartfon Apple wytrzyma na jednym ładowaniu dokładnie tyle samo czasu co u mnie, bo jest to kwestia bardzo indywidualna.

Uznałem jednak, że dużo lepszy pogląd na wydajność baterii da zestawienie tego, ile procent energii zużywa ona podczas wykonywania konkretnych zadań. Oto uzyskane przeze mnie wyniki:

Czynność Spadek naładowania
1 godzina: oglądanie YouTube 92% -> 88% (-4%)
0,5 godziny: test 3DMark Solay Bay 87% -> 68% (-19%)
1 godzina: Facebook, Reddit, X, Messenger 67% -> 64% (-3%)

 

Na powyższym przykładzie doskonale widać, że odtwarzanie wideo czy korzystanie z platform społecznościowych pochłania zaledwie 3-4% baterii w ciągu godziny. Dlatego jeśli to Twój główny scenariusz użycia telefonu, model 18 Pro bez problemu wytrzyma 2, a nawet 3 doby z dala od ładowarki.

Jednak uruchomienie bardziej zaawansowanych zadań, np. grania w wymagające tytuły czy nagrywanie wideo w rozdzielczości 4K, co zasymulowałem wspomnianym testem w 3DMark, wręcz pożera baterię. Wystarczyło zaledwie pół godziny, by telefon stracił 19% naładowania.

Dlatego też, jeśli często grasz na smartfonie, nagrywasz filmy lub poddajesz je edycji, najpewniej będziesz zmuszony podładowywać urządzenie już pod koniec dnia.

Szybkość ładowania

Wraz z burgundowym iPhonem 18 Pro dostałem do testów ładowarkę MagSafe od Apple, która po podłączeniu do zasilacza o mocy co najmniej 25 W wspiera szybkie ładowanie. Wykorzystywałem ją do uzupełniania energii w telefonie i w tym czasie osiągnąłem następujące wyniki:

Czas ładowania MagSafe iPhone 18 Pro
15 min 33%
30 min 56%
45 min 77%
60 min 87%
75 min 94%
Do 100% 98 minut

 

Korzystając z ładowania MagSafe, iPhone 18 Pro potrzebował zatem nieco ponad półtorej godziny, aby od zera naładować się do pełna. Jednocześnie zauważyłem, że mój wynik uzyskany po upływie 30 minut, który według dokumentacji Apple powinien wynieść 50%, okazał się o 6% lepszy.

Sprawdziłem również czas ładowania przewodowego. W tym celu wykorzystałem kabel USB-C dostępny w pudełku oraz zasilacz Apple o mocy 70 W od MacBooka Pro, czyli nieco inny sprzęt, niż Apple zaleca w swojej dokumentacji (sugerowany jest zasilacz o mocy min. 60 W z regulacją mocy by naładować baterię do 50% w 15 min).

Oto uzyskane przeze mnie wyniki:

Czas ładowania iPhone 18 Pro
Po 15 minutach 46%
Po 20 minutach 55%
Po 30 minutach 74%
Po 60 minutach 98%
Do 100% 62 minuty

 

Do osiągnięcia wyniku podanego przez Apple zabrakło mi 4%. Cieszy jednak sam wzrost prędkości ładowania względem poprzednika, bo nawet te 46% uzyskane w kwadrans robią wrażenie (17 Pro potrzebuje 20 minut by osiągnąć 50%).

 
Pro tip od Lantre
Do szybkiego ładowania iPhone’a 18 Pro bardzo dobrze sprawdzi się zasilacz, którego używasz w MacBooku lub inna markowa kostka o mocy co najmniej 60 W

Głośniki

Apple iPhone 18 Pro dysponuje 2 głośnikami stereo: jeden znajduje się nad Dynamiczną Wyspą, a drugi obok złącza USB-C. Choć charakterystyka brzmienia pozostała praktycznie identyczna jak w modelu 17 Pro, tzn. dźwięk nadal jest szczegółowy, czysty, zrównoważony i ze słyszalnym basem, to o dziwo nowszy model jest głośniejszy. Dzięki temu urządzenie doskonale sprawdza się podczas oglądania filmów czy seriali, grania, a nawet okazjonalnego słuchania muzyki bez słuchawek.

Muszę jednak podkreślić, że Apple usilnie stara się pozbawić swoich użytkowników możliwości słuchania najwyższej jakości muzyki przy użyciu słuchawek bezprzewodowych.

Model 18 Pro, podobnie jak każdy inny smartfon producenta z Cupertino, nie obsługuje kodeka aptX, nie wspominając już o bezstratnym formacie aptX Lossless. Zamiast tego smartfon bazuje na możliwościach kodeka AAC, który mocno ogranicza jakość dźwięku. Dlatego jedynym sposobem, aby na flagowcu słuchać muzyki w najwyższej jakości, jest użycie zewnętrznego adaptera USB-C obsługującego kodeki z rodziny aptX lub korzystanie z przewodowych słuchawek i zewnętrznego przetwornika DAC.

Łączność i porty

iPhone 18 Pro, podobnie jak wcześniejsze generacje Pro, ma złącze USB-C obsługujące standard USB 3.2 Gen 2. Według danych Apple zapewnia ono transfer do 10 Gb/s, co oznacza, że jest 20x szybsze niż w modelach bazowych, np. w iPhonie 17 czy nawet moim Airze. Choć większość osób prawdopodobnie nie zrobi pożytku z tak dużej przepustowości i do przerzucenia zdjęć z telefonu na MacBooka wybierze AirDropa, to profesjonaliści pracujący z wideo doceniają tak wysokie prędkości przesyłu.

Do sprawdzenia prędkości złącza USB-C wykorzystałem kabel Thunderbolt 4 oraz plik wideo 20 GB. Następnie uzyskany wynik porównałem z iPhonem 17 wyposażonym w gniazdo USB-C działające w standardzie USB 2:

  iPhone 18 Pro iPhone 17
Przesłanie wideo 20 GB 32 sekundy 489 sekund

 

Różnica jest, delikatnie mówiąc, kolosalna. 18 Pro poradził sobie z tym zadaniem ponad 15x szybciej niż podstawowy iPhone, a skrócenie czasu potrzebnego na skopiowanie materiału aż o 93% to przepaść, która dla twórców ma ogromne znaczenie.

W kwestii bezprzewodowego transferu danych flagowy smartfon Apple wykorzystuje czip Apple N1, który obsługuje:

  • Wi-Fi 7,
  • Bluetooth 6,
  •  Thread.

Oczywiście sprawdziłem, jaką prędkość urządzenie jest w stanie osiągnąć po połączeniu z domowym Wi-Fi w routerze Play, zlokalizowanym w dość niefortunnym miejscu, tj. w szafie oddalonej od punktu pomiaru o około 10 metrów, z trzema ścianami po drodze. Wynik zanotowany przez pobraną z App Store aplikację Speedtest by Ookla porównałem z iPhonem 15 Pro Max, który obsługuje Wi-Fi 6E, czyli poprzednią generację tego standardu:

  iPhone 18 Pro iPhone 15 Pro Max
Wi-Fi Download 162 Mbps 120 Mbps
Wi-Fi: Uplad 39,9 Mbps 40,1 Mbps

 

W tych dość trudnych warunkach Wi-Fi 7 w nowym modelu osiąga o 35% lepszy wynik pobierania, chociaż prędkość wysyłania pozostała na identycznym poziomie. To pokazuje, że nawet przy słabszym sygnale nowy czip radzi nieco lepiej z utrzymaniem stabilnego i szybszego transferu.

Sprawdziłem również, jak radzi sobie modem komórkowy 5G Apple C2 w zestawieniu z modelem C1X, czyli poprzednią generacją autorskiego czipu od Apple, w który wyposażony jest mój iPhone Air. W tym celu ponownie wykorzystałem aplikację Speedtest by Ookla i zmierzyłem transfery, łącząc się z siecią Orange i stojąc dokładnie w tym samym miejscu, które raczej nie zachwyca mocą zasięgu:

  iPhone 18 Pro iPhone Air
5G Download 61,3 Mbps 56,4 Mbps
5G Upload 12,2 Mbps 13,7 Mpbs

 

Przy wykorzystaniu 5G wyniki okazały się bardzo zbliżone, a różnica rzędu 9% jest niedostrzegalna. Autorskie modemy Apple trzymają stabilny poziom, jednak w tym konkretnym teście nowsza generacja nie przyniosła zauważalnego wzrostu wydajności.

System i Apple Intelligence

Podczas testu telefonu korzystałem z systemu iOS 27 w wersji 27.0.1, który jest dopracowaną kontynuacją zmian wprowadzonych przez poprzednika, tj. iOS 26. Oprogramowanie działa bardzo szybko, nawet podczas jednoczesnego korzystania z kilku otwartych w tle aplikacji i błyskawicznego przełączania się między nimi.

Wśród nowości wprowadzonych w iOS 27 warto wyróżnić:

  • nowe opcje personalizacji ekranu blokady,
  • zarządzania przezroczystością Liquid Glass,
  • nowy wygląd apki Aparat,
  • udoskonalone Centrum Sterowania,
  • wyższą wydajność w codziennym korzystaniu,
  • łatwiejsze konfigurowanie AirPodsów,
  • szybsze działanie AirDropa.

Jednak największą nowością w iOS 27 jest Siri AI, czyli przebudowana asystentka głosowa wykorzystująca możliwości Apple Intelligence. Teraz lepiej rozumie kontekst, dzięki czemu płynniej prowadzi rozmowy i wie, czego w danym momencie potrzeba użytkownikowi. Potrafi również wyszukiwać informacje w telefonie, analizować to, co dzieje się na ekranie oraz wykonywać zaawansowane zadania. Właściwie minus Siri AI jest tylko jeden: wciąż nie jest dostępna w Polsce ani w innych krajach Unii Europejskiej.

Zresztą system Apple Intelligence nadal nie działa natywnie w naszym kraju. Choć można go uruchomić i testować nowości takie jak Narzędzia pisania, Genmoji, Image Playground czy podsumowywanie powiadomień, wymaga to zmiany języka systemowego, np. na angielski.

Zalety i ograniczenia recenzowanego modelu

Zalety

  • najwyższa wydajność czipu A20 Pro z 12 GB RAM,
  • bardzo wydajne chłodzenie i chłodna obudowa przez większość czasu,
  • pamięć wbudowana w wariancie 2 TB,
  • bardzo jasny i szczegółowy wyświetlacz Super Retina XDR,
  • mniejsza Dynamiczna Wyspa obsługująca trzy aktywności jednocześnie,
  • długi czas pracy na baterii i szybkie ładowanie,
  • wszechstronny zestaw trzech aparatów 48 MP,
  • aparat główny ze zmienną przysłoną,
  • Pro sterowanie zapewniająca manualną kontrolę nad obrazem,
  • udoskonalone style fotograficzne 3. generacji,
  • zaawansowane funkcje wideo, najlepsze wśród smartfonów,
  • solidna aluminiowa obudowa unibody,
  • kompatybilność z etui od modelu 17 Pro,
  • wsparcie aktualizacjami do 2033 roku.

Ograniczenia:

  • dość ciężka, gruba i śliska obudowa,
  • kontrowersyjny design z ogromną wyspą aparatów,
  • brak tytanowej ramki,
  • wysoka cena, szczególnie wariantów z dużą pamięcią wbudowaną,
  • ograniczone wsparcie dla kodeków audio Bluetooth,
  • brak opcji sterowania ISO w funkcji Pro sterowanie,
  • ograniczone funkcje AI w Polsce,
  • niedostępny w Polsce Obraz referencyjny Apple.

Dla kogo model 18 Pro będzie najlepszym wyborem?

  • entuzjastów nowych technologii,
  • content creatorów,
  • mobilnych graczy,
  • osób poszukujących długiego czasu pracy na baterii i szybkiego ładowania,
  • posiadaczy iPhone’a 16 Pro i starszych modeli,
  • użytkowników przesiadających się z systemu Android.

Rozważ inne opcje, jeśli:

  • wolisz lekkie i smukłe smartfony,
  • zależy Ci na obudowie maksymalnie odpornej na zarysowania,
  • masz ograniczony budżet.

Inne modele, które warto wziąć pod uwagę:

  • iPhone 17 Pro - jeśli nie potrzebujesz zmiennej przysłony i funkcji Pro sterowanie,
  • iPhone 17 - gdy nie potrzebujesz teleobiektywu i funkcji Pro,
  • iPhone Air - dla większego ekranu oraz smuklejszej i wytrzymalszej obudowy,
  • iPhone 18 Pro Max - dla jeszcze lepszej baterii i większego wyświetlacza.

Czy warto kupić iPhone’a 18 Pro? Opinia na podstawie recenzji

Michał Kamiński

Zdecydowanie tak. Choć jestem fanem mojego iPhone’a Air, którego cenię za cechy niedostępne w nowym flagowcu (smukła, tytanowa obudowa i duży ekran) to uważam model 18 Pro za najlepszy smartfon w ofercie Apple. Ze względu na zmienną przysłonę i funkcję Pro sterowanie dał mi on ogromną frajdę podczas robienia zdjęć, jakiej nie czułem od momentu premiery modelu 13 Pro. Sprawił również, że przestałem myśleć o ciągłym ładowaniu baterii i nie musiałem obawiać się, że podczas intensywnej pracy zrobi się niekomfortowy gorący. Dodając do tego ten niesamowity, burgundowy kolor, uważam, że flagowy telefon od Apple to model kompletny, który z czystym sumieniem mogę polecić najbardziej wymagającym użytkownikom.

Michał Kamiński, członek Redakcji Lantre

Rekomendowane akcesoria

  • Ładowarka USB-C - najlepiej wybrać model o mocy co najmniej 60 W, aby móc korzystać z szybkiego ładowania;
  • ładowarka MagSafe od Apple - korzystałem z niej w trakcie testów; to bardzo wygodne rozwiązanie ładujące iPhone’a 18 Pro do 50% w 30 minut;
  • etui z MagSafe - możesz wybrać wersję dla 18 Pro lub zeszłorocznego 17 Pro, ponieważ wymiary między generacjami są identyczne; rekomenduję silikonowe etui od Apple oraz skórzane od Mujjo, których używałem podczas testów telefonu;
  • szkło ochronne - choć ekran 18 Pro chroni odporna na uszkodzenia warstwa Ceramic Shield 2, to warto go dodatkowo zabezpieczyć na wypadek przypadkowego upadku;
  • powerbank MagSafe - najwygodniejsze rozwiązanie w podróży; mocujesz go do plecków telefonu i zapominasz o niewygodnych kablach;
  • uchwyt samochodowy - wybierz wtedy, gdy iPhone służy Ci jako nawigacja;
  • pasek na ramię do etui - świetna opcja do wygodnego noszenia telefonu na co dzień;
  • torba lub nerka - idealna, gdy nie chcesz chować telefonu do kieszeni i wolisz mieć go cały czas pod ręką;
  • smycz - zapewnia pewny chwyt i gwarantuje, że telefon nie wyślizgnie Ci się z dłoni;

Ponadto rekomenduję zakup pakietu Lantre Care, który zapewnia komfort i spokój na wypadek awarii lub przypadkowego uszkodzenia iPhone’a 18 Pro. Możesz wybrać ochronę ekranu, Service Pack rozszerzający usługę serwisową po zakończonej gwarancji producenta oraz ubezpieczenie na wypadek uszkodzenia, zniszczenia lub kradzieży smartfona.

Kupujesz iPhone? Dobierz akcesoria w super cenie.
Oglądany produkt
 
 

Ilość:

1 szt.

Cena w zestawie:

39 zł

Poza zestawem:

49 zł
 

Ilość:

1 szt.

Cena w zestawie:

79 zł

Poza zestawem:

99 zł

Cena za zestaw:

7 216 zł

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy warto wymienić iPhone'a 17 Pro na 18 Pro?

Tak, ale tylko wtedy, gdy zależy Ci na o 10% lepszej baterii, a do tego jesteś mobilnym fotografem lub filmowcem i potrzebujesz regulacji przysłony oraz dostępu do zaawansowanych funkcji wideo.

Czy iPhone 18 Pro przegrzewa się podczas intensywnego użytkowania?

Tak, ale tylko w trakcie długotrwałej pracy pod maksymalnym obciążeniem, np. podczas nagrywania filmów w rozdzielczości 4K przez 30 minut czy uruchamiania wymagających benchmarków, takich jak 3DMark.

Jak działa zmienna przysłona w iPhonie 18 Pro?

Za pomocą funkcji Pro sterowanie możesz ustawić jedną z 4 wartości przysłony dla aparatu głównego Fusion 48 MP: ƒ/1,48, ƒ/1,8, ƒ/2,8 lub ƒ/4,0, co wpływa na rozmycie tła oraz ekspozycję.

Ile wytrzymuje bateria iPhone'a 18 Pro w praktyce?

2 dni normalnego użytkowania.

Czy Apple Intelligence działa po polsku w iPhonie 18 Pro?

Nie, Apple Intelligence nie obsługuje polskiego języka.

Czy iPhone 18 Pro ma problemy z Face ID?

Nie, podczas testów nie zaobserwowałem jakichkolwiek problemów z działaniem Face ID.

Czy Obraz referencyjny działa w Polsce?

Nie, funkcja Obraz referencyjny Apple nie jest dostępna w Polsce.

Czy aparat w modelu 18 Pro obsługuje ręczne ISO?

Nie, aparat w 18 Pro nie obsługuje ręcznie regulowanego ISO.

Podsumowanie recenzji

Przez dwa tygodnie testów iPhone 18 Pro zastępował mojego prywatnego iPhone’a Air i całkowicie mnie do siebie przekonał. Funkcja Pro sterowanie i zmienna przysłona na nowo rozbudziły we mnie radość z fotografowania, a dwudniowa bateria zapewniła pełny komfort pracy. Myślę, że gdybym właśnie teraz szukał dla siebie nowego smartfona, bez wahania wybrałbym burgundowy model 18 Pro.

Znasz już opinię jednego z naszych ekspertów na temat telefonu. Jeśli uważasz, że to model dla Ciebie, odwiedź sklep Lantre, autoryzowanego sprzedawcę Apple. W naszej ofercie posiadamy recenzowany model oraz dedykowane akcesoria takie jak: ładowarki, etui czy szkła ochronne.

Pamiętaj, że każdy zakup w naszym sklepie możesz rozłożyć na dogodne w spłacie raty lub skorzystać z atrakcyjnej oferty leasingu. W skali kilku lat miesięczna rata wynosi zaledwie kilkanaście do kilkudziesięciu złotych.

Zapoznaj się również z ofertą Lantre Plan. Dzięki niej możesz odroczyć spłatę nawet na 12 miesięcy, bez żadnych ukrytych kosztów. Decydując się na regulowanie należności po tym okresie, masz możliwość rozłożenia jej na 36 komfortowych rat. Zapraszamy!

 

 

Źródła:

1. Oficjalna strona Apple

2. 3DMark

3. Geekbench Browser